W ten sposób można precyzyjniej oszacować, czy gorączka, utrata sił, ból mięśni i kaszel to raczej początki grypy czy też poważniejszy koronawirus. Niezależnie od tego, czy uda się nam wstępnie wykluczyć jeden z tych scenariuszy, koniecznie należy skonsultować się z lekarzem - tylko takie rozwiązanie daje pewność prawidłowej diagnozy.
Różnice pomiędzy koronawirusem a grypą to temat szczególnie istotny dla osób, które mają skłonność do szybkich zachorowań, a zarazem - samodzielnego diagnozowania problemów zdrowotnych. To błąd z założenia: jedynie dobry specjalista i wizyty lekarskie mogą w pełni odpowiedzieć na pytanie, czy dane objawy dotyczą COVID-19 czy grypy. Jak można je scharakteryzować, jeśli zestawić obydwa schorzenia ze sobą?
Przede wszystkim: zarówno COVID-19 jak i grypa to choroby, które wynikają z infekcji układu oddechowego. Identycznymi objawami są:
-
gorączka
-
kaszel
-
ogólne dolegliwości pokarmowe.
W przypadku grypy dodatkowo można spodziewać się kataru oraz bólu gardła. Z kolei koronawirus będzie cechować się poczuciem duszności - elementu, który w przypadku samej grypy jest zdecydowanie mniej odczuwalny.
Stąd tak istotna jest kwestia węchu i smaku. To jedna z zasadniczych różnic pomiędzy koronawirusem a grypą. Chorujący na tę drugą być może również mogą odczuwać zmiany w tym względzie, ale będą one w większości przypadków wywołane po prostu katarem. Koronawirus sprawia z kolei, że pacjent odczuwa brak zapachu i smaku zdecydowanie bardziej intensywnie - nawet do ostatecznej ich utraty.
Grypa a koronawirus - czar trwania chorób
Warto spojrzeć również na czasochłonność obu chorób. Grypa uznawana jest za schorzenie, które rozwija się w organizmie zdecydowanie szybciej niż COVID-19. To kwestia raczej dni - w ciągu ok. 2-3 można spodziewać się szybkiej dynamiki zmian. Koronawirus zachowuje się inaczej. Jego intubacja odbywa się stopniowo, a czasookres przedłużyć się może nawet do ponad dwóch tygodni.
Powikłania po grypie a COVID 19
Czym kończy się grypa, a czym - przebyty COVID-19? Powikłania po obu chorobach są podobne. Przede wszystkim skutki dotyczą układu oddechowego oraz ogólnego stanu płuc. Szczególnie COVID-19 jest groźny dla płuc; w przypadku grypy uznawany jest za powikłanie, ale już po koronawirusie dochodzi do włóknienia pozapalnego.
Inną kwestią jest praca serca po grypie i koronawirusie: tu obie choroby działają podobnie mogąc doprowadzić do zapalenia mięśnia sercowego. W tym kontekście naturalnym wyborem - po przebytych infekcjach - powinna być wizyta u kardiologa.
Nie ma pełnej pewności, jak SARS CoV-2 działa z kolei na sam mózg. W tym przypadku bardziej znana jest oczywiście grypa. Nieleczona może doprowadzić do powikłań, których skutkiem bywa nawet zapalenie mózgu.
Szczepionka na grypę i koronawirusa
Odrębną kwestią jest możliwość zapobiegania koronawirusowi i grypie. W przypadku tej drugiej ważnym elementem ochrony są szczepienia, które w ostatnim czasie stanowią m.in. ważny element oferty prywatnych pakietów medycznych. Należy jednak pamiętać, że same przeciwciała przemijają. Dodatkowo wirus grypy się zmienia, więc jedno szczepienie nie oznacza odporności na lata. W przypadku koronawirusa sytuacja jest diametralnie inna. Na COVID-19 nie ma - według stanu na listopad 2020 r. - szczepionki. Dodatkowo, jak pokazują badania, zachorowanie na COVID-19 wcale nie przekłada się na automatyczne nabranie odporności. Ta ma charakter czasowy: zostawia pewną ilość przeciwciał igG, które pozwalają ograniczyć ryzyko, ale nie ograniczają go całkowicie. W efekcie należy pamiętać, że koronawirusem można się zakazić wielokrotnie.
Różnica między COVID-19 a grypą dotyczy także sezonowości. O ile ta druga uchodzi raczej za chorobę sezonową i szczególnie aktywną jesienią i zimą, koronawirus wydaje się być bardziej stałym problemem światowej medycyny.
Najlepsze pakiety zdrowotne
Operator medyczny
