Chirurgia bariatryczna uznawana jest za jedną z ostatnich – ale też niewątpliwie skutecznych – dróg leczenia otyłości. Zakłada operacyjną ingerencję lekarską, która doprowadzić ma do redukcji masy ciała. Nie można jednak chirurgii bariatrycznej sprowadzać wyłącznie do tego procesu. Spojrzeć trzeba na nią zdecydowanie szerzej: docelowo ma doprowadzić nie tylko do redukcji masy ciała, ale ogólnej zmiany organizmu – kompleksowej poprawy stanu zdrowia czy też redukcji ryzyka powikłań związanych z nadwagą. Wbrew powszechnej opinii nie jest to jednak antidotym na wszelkie problemy – ogromne znaczenie ma to, jak do sprawy walki o swoje ciało podchodzi sam pacjent.
Na samą otyłość trzeba patrzeć nieco inaczej niż jak na – kolokwialnie to określając – nadmierne kilogramy. To choroba przewlekła, która może prowadzić do wielu poważnych powikłań zdrowotnych: od cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych czy przewlekłych problemó z układem kostnym. Co więcej – często wśród źródeł ryzyk nowotworowych wymienia się właśnie otyłość!
Bariatria i operacja chirurgiczna – na czym polega taka ingerencja?
Chirurgia bariatryczna postrzegana jest dziś jako wartościowa metoda nie tylko w redukcji masy ciała, ale także w poprawie lub nawet wyeliminowaniu wielu powiązanych z nią chorób. Potwierdzają to analizy prowadzone już od ponad dekady.
Magazyn „The Lancet” wskazuje np., że liczba zabiegów bariatrycznych na świecie wzrosła ponad czterokrotnie. To efekt zarówno lepszej diagnostyki jak i – niestety – rosnącej liczby problematycznych przypadków. Otyłość, definiowana jako wskaźnik masy ciała (BMI) przekraczający 30, dotyka już ponad 650 milionów dorosłych ludzi na świecie. W Polsce problem ten dotyczy około ¼ populacji.
Czy to droga skuteczna? Statystyka wskazuje, że tak: według amerykańskich naukowców pacjenci, którzy poddali się operacji bariatrycznej, doświadczyli znacznej poprawy w kontroli chorób takich jak cukrzyca typu 2, nadciśnienie oraz dyslipidemia. Dane te analizowano w porównaniu do pacjentów leczonych konwencjonalnymi metodami.
Czynniki, które wskazują, że operacja bariatryczna ma sens
Tu pojawia się pytanie: kiedy można rozważać operację i kto się do niej kwalifikuje? Jednym z kluczowych parametrów jest oczywiście wskaźnik masy ciała. Przyjmuje się – to jednak standardowe wyniki, sprawa wymaga indywidualnej oceny – że zazwyczaj kandydatami do operacji są osoby z BMI powyżej 40 lub powyżej 35 w przypadku współistnienia poważnych schorzeń związanych z otyłością, takich jak cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze.
Trzeba jednak spojrzeć na potencjalnych kandydatów nieco szerzej – np. uwzględnić to, na ile skuteczne były inne metody redukcji kilogramów. Podstawą będą więc np. badania u endokrynologa czy współpraca z dietetykiem.
Ważne jest też samo podejście pacjenta i jego – ogólnie to określając - gotowość do zmiany stylu życia. Można oczywiście liczyć na działanie chirurgii, ale wobec negatywnego podejścia samego pacjenta, nawet tego typu ingerencja nie okaże się skuteczna.
Trzeba niewątpliwie uwzględnić to, że tradycyjne metody walki z otyłością, takie jak zmiana stylu życia, dieta i aktywność fizyczna, są niewątpliwie skuteczne, ale w przypadku otyłości olbrzymiej czy ciężkiej, związanej z poważnymi schorzeniami, nie zawsze przynoszą oczekiwane efekty.
Rodzaje operacji bariatrycznych – praktyczna strona chirurgii
Dość często pada pytanie o to, jak wygląda ingerencja bariatryczna w praktyce. Najczęściej polega ona na procesie zawężenia żołądka. W jego trakcie chirurg tworzy mały woreczek z górnej części żołądka. Woreczek ten może pomieścić niewielką ilość jedzenia, co ogranicza spożycie kalorii. Może mieć ten zabieg nieco szerszy charakter – obejmować w rezultacie nie tylko zmniejszenie objętości żołądka, ale także przeszczepienie fragmentu jelita cienkiego, co wpływa na wchłanianie kalorii.
Trzeba mieć świadomość, iż wszelka tego typu ingerencja obarczona jest określonym poziomem ryzyka. Jej efektem mogą być komplikacje pooperacyjne, niedobory witamin czy problemy natury psychologicznej./ FOT: Freepik