Jednocześnie wielu innych zajmuje miejsca w kolejkach, mimo że nie wymagają specjalistycznej interwencji. Proponowane rozwiązanie ma uporządkować ten chaos – i jednocześnie zwiększyć skuteczność wykrywania zmian.
Ministerstwo Zdrowia skierowało do oceny Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji propozycję wprowadzenia badania dna oka wykonywanego bezpośrednio w poradniach diabetologicznych, z wykorzystaniem funduskamery oraz wsparcia sztucznej inteligencji. To zmiana, która – jeśli zostanie wdrożona – może wpłynąć zarówno na organizację systemu, jak i na realne wyniki zdrowotne pacjentów.
Problem, którego nie widać – dopóki nie jest za późno
Jednym z największych wyzwań w diabetologii jest fakt, że powikłania rozwijają się często bezobjawowo. Uszkodzenia naczyń krwionośnych w siatkówce oka mogą przez długi czas nie dawać żadnych dolegliwości, a pierwsze objawy pojawiają się dopiero na etapie zaawansowanym. Z punktu widzenia medycyny klinicznej oznacza to utratę czasu, który mógłby zostać wykorzystany na działania zapobiegawcze.
Badania publikowane w czasopismach takich jak Diabetes Care oraz wytyczne American Diabetes Association wskazują jednoznacznie, że regularne badania okulistyczne są jednym z kluczowych elementów profilaktyki powikłań cukrzycy. Problem polega na tym, że w praktyce wielu pacjentów nie trafia na takie badania wystarczająco wcześnie lub wystarczająco często.
Jedno badanie, wiele informacji. Oko jako „okno” na cały organizm
Zmiany widoczne w dnie oka mają znaczenie znacznie szersze niż tylko okulistyczne. Uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych, charakterystyczne dla retinopatii cukrzycowej, odzwierciedlają procesy zachodzące również w innych narządach. W literaturze medycznej opisuje się je jako element tzw. mikroangiopatii, która dotyczy także mózgu i serca.
W praktyce oznacza to, że badanie oka może być wczesnym sygnałem ostrzegawczym dla całego organizmu, a nie tylko dla wzroku. Wczesne wykrycie zmian daje możliwość modyfikacji leczenia, poprawy kontroli glikemii oraz zmiany stylu życia – zanim dojdzie do nieodwracalnych uszkodzeń.
Nowy model ma jedno założenie: diagnostyka bliżej pacjenta
Proponowane rozwiązanie zakłada przeniesienie części badań przesiewowych z poradni okulistycznych do diabetologicznych. Pacjent podczas rutynowej wizyty miałby wykonywane zdjęcie dna oka za pomocą specjalistycznej kamery, a wynik byłby oceniany przez lekarza lub system wspomagany algorytmami sztucznej inteligencji.
Takie podejście nie jest nowością na świecie. W krajach Europy Zachodniej oraz w systemach ochrony zdrowia opartych na modelu populacyjnym, badania przesiewowe w kierunku retinopatii cukrzycowej są realizowane właśnie w sposób zdecentralizowany. Analizy opublikowane przez International Diabetes Federation pokazują, że wprowadzenie badań przesiewowych znacząco zwiększa wykrywalność zmian we wczesnym stadium i ogranicza liczbę przypadków utraty wzroku.
Odciążenie systemu to mniej kolejek, więcej trafnych skierowań
Jednym z głównych celów proponowanej zmiany jest poprawa dostępności do specjalistów. Obecnie poradnie okulistyczne obsługują zarówno pacjentów wymagających pilnej interwencji, jak i tych, u których badania nie wykazują istotnych zmian.
Nowy model zakłada „odsiew” pacjentów na wcześniejszym etapie, tak aby do okulisty trafiały przede wszystkim osoby wymagające leczenia. W praktyce może to skrócić kolejki i przyspieszyć dostęp do terapii dla pacjentów z zaawansowanymi powikłaniami.
Z punktu widzenia systemowego jest to zgodne z rekomendacjami OECD oraz European Observatory on Health Systems and Policies, które wskazują na konieczność optymalizacji ścieżek pacjenta i ograniczania niepotrzebnych konsultacji specjalistycznych.
Wczesna diagnoza zamiast kosztownego leczenia
Ekonomiczny wymiar zmiany jest równie istotny jak kliniczny. Zaawansowane powikłania cukrzycy, takie jak obrzęk plamki czy retinopatia proliferacyjna, wymagają kosztownego leczenia – w tym laseroterapii, iniekcji doszklistkowych czy zabiegów chirurgicznych. Wczesne wykrycie zmian pozwala nie tylko ograniczyć ryzyko utraty wzroku, ale także znacząco zmniejszyć koszty dla systemu ochrony zdrowia i ubezpieczeń społecznych. Analizy ekonomiki zdrowia pokazują, że profilaktyka i wczesna interwencja są znacznie tańsze niż leczenie powikłań.
Rola sztucznej inteligencji – wsparcie, nie zastępstwo
W proponowanym modelu ważnym elementem jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do analizy obrazów dna oka. Algorytmy uczone na dużych zbiorach danych potrafią wykrywać zmiany z wysoką czułością, co zostało potwierdzone w badaniach publikowanych m.in. w Nature Medicine oraz The Lancet Digital Health.
Nie oznacza to jednak zastąpienia lekarza. AI pełni rolę narzędzia wspierającego decyzje diagnostyczne, szczególnie w systemach o dużej liczbie pacjentów i ograniczonej liczbie specjalistów.